Pamiętam te czasy, kiedy rysowałem komiksy. Miałem wtedy 12 lat i były takie dni, że rysowałem po 3/4 godziny - praktycznie dzień w dzień. Najbardziej ekscytowało mnie, kiedy mogłem kupić sobie stos zupełnie nowych pięciuset białych kartek A4 i nowe cienkopisy. To sprawiało, że moje serce szybciej biło - nie mogłem się doczekać, aż coś stworzę na tych białych kartkach.

Lubimy mieć poczucie świeżego startu (o którym pisał w tym wpisie Jacek Kłosiński - warto przeczytać!) - uczucie, że oto mamy przed sobą kolejny stos białych kartek do zapisania.

Ten rok 2017 przynosi 365 nowych kartek. Na co Ty je przeznaczysz?