Facebook

Winston Churchill powiedział kiedyś: "Pesymista widzi trudności w każdej okazji; optymista widzi okazję w każdej trudności."

Nie wiem, czy też tak macie, ale ja często łapię się na tym, że jestem pesymistą. Niezależnie od tego, jaka okazja mi się w życiu nadarza, ja zdaję się pamiętać tylko o całym nawale obowiązków, który na mnie spoczywa - szkoła, praca, dom itp.

Dzisiaj przyszło mi na myśl - a co, gdyby widzieć okazję w każdym dniu, nawet w trudnościach jakie spotykamy? Gdyby znaleźć coś co sprawi, że każdego dnia będziemy posuwać się do przodu i wykorzystywać nasze życie w 100%?

Piszę ponad 500 słów codziennie od ponad 40 dni. Tak naprawdę mógłbym stwierdzić - "w sumie to nie mam czasu, jak będę miał go więcej to będę pisał. Teraz przecież muszę się uczyć do matury." Zastanowiłem się jednak nad tym i doszedłem do wniosku, że nigdy nie będę miał więcej czasu. Wręcz przeciwnie, będę miał go coraz mniej. Dlaczego więc nie zacząć robić tego, co naprawdę kocham już teraz? Spróbować zauważyć okazję, nawet pośród tysiąca różnych obowiązków?

Nauczyłem się, że kiedy tylko będę chciał to znajdę czas. Serio. Byłem niedawno na konferencji Exodus jako wolontariusz. Wiązało się to z tym, że wstawałem wcześnie rano a kładłem się koło 2 w nocy. Czas na to, żeby usiąść i coś napisać miałem tak naprawdę dopiero koło 1 w nocy, ale... robiłem to za każdym razem. Znajdowałem ustronne miejsce i przez co najmniej pół godziny pisałem. Weszło mi to w krew i nie zastanawiałem się nad tym, czy trudno mi się pisze i czy ciężko mi poskładać myśli. Po prostu to robiłem.

To zabrzmi banalnie, ale jeżeli zaczynasz coś robisz z pozytywnym nastawieniem to częściej udaje Ci się pokonać trudności. Pamiętam jak wchodziłem na Rysy w tamtym roku w sierpniu. To była ponad 15-godzinna, całodniowa wędrówka. Gdybym zastanawiał się nad tym "jak wielki kawał drogi przed nami", "w sumie to dzisiaj trochę wieje", "jutro będzie lepsza pogoda"... to bym nie poszedł. Ale poszedłem i po prostu zrobiłem to.

Zastanów się - czy tam, gdzie na co dzień widzisz trudności, starasz się dostrzegać okazje? Jeżeli nie - jak to, że zaczniesz je dostrzegać może zmienić Twoje życie?


PS. Wiem, że trochę banalny ten dzisiejszy wpis. To dlatego, że piszę go do siebie. Czasem potrzebuję, żeby ktoś napisał mi oczywiste rzeczy, prostym językiem. Ludzkie, prawda? 😀