Pomysły to jedna z niewielu rzeczy na których brak nie narzekam. Począwszy od biznesu, przez projektowanie po życie codzienne - w mojej głowie powstaje mnóstwo idei na różnego rodzaju projekty w każdej z tych dziedzin. Pewnie wiesz o czym mówię 🙂
Problem powstaje wówczas, gdy chcemy przejść z etapu rozmyślania nad pomysłem do etapu jego realizacji. Dziś odpowiem na pytanie, jak skutecznie robić to drugie? 😉

 

1. Działaj w zgodzie ze sobą
Według Davida Allena, autora książki „Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności” aby zrealizować każde działanie, nasz mózg w naturalny sposób używa poniższego pięcioetapowego procesu:

 

  1. Definiowanie celów i zasad
  2. Przedstawienie wizji rezultatów końcowych
  3. Burza mózgów
  4. Porządkowanie
  5. Identyfikacja najbliższych działań

 

Aby dobrze zobrazować jak działa ten proces, podam prosty przykład: weekendowa wycieczka nad jezioro

 

  1. Czujesz się zmęczony po całym tygodniu pracy, stwierdzasz więc, że dobrym pomysłem będzie wycieczka nad jezioro (cel). Podświadomie ustalasz zasady - nie masz zamiaru mieszkać w głośnym hostelu i przeznaczysz na tą wycieczkę określony budżet.
  2. Wizualizujesz sobie siebie odpoczywającego w hamaku rozwieszonym pomiędzy drzewami przy brzegu jeziora.
  3. Następuje burza mózgów: zastanawiasz się jaka będzie pogoda; z kim powinieneś pojechać; jakie książki zabrać itd.
  4. Porządkujesz te myśli - postanawiasz, że wybierzesz się samochodem, aby móc spakować gitarę do bagażnika; zabierzesz swoich dwóch kuzynów, którzy również grają na instrumentach i książkę, którą ostatnio polecił ci znajomy.
  5. Ostatecznie identyfikujesz najbliższe działania: zadzwonisz do kuzynów, zarezerwujesz domek nad jeziorem, odkurzysz gitarę i zapakujesz do bagażnika.
Zrobiłeś to wszystko w sposób naturalny i nie musiałeś ustalać strategii myślenia i zarządzania projektem. W podobny sposób powinieneś postępować w każdej innej sytuacji - przy zakładaniu firm, projektowaniu strony www czy podczas nauki na sesję.

 

2. Naucz się mówić „nie"
Warren Buffet powiedział kiedyś:

 

„Różnica pomiędzy ludźmi, którzy odnoszą sukcesy, a ludźmi, którzy odnoszą ogromny sukces, jest taka, że ci drudzy niemal zawsze odpowiadają „nie””. 
Wciąż uczę się mówić „nie” pomysłom, które wdrażane zbyt szybko i spontanicznie mogą zmarnować mnóstwo mojego czasu i energii i nie przynieść żadnych dobrych rezultatów.

 

Kreatywność powinna iść w parze z chłodną oceną sytuacji. Jeżeli wiesz, że nie jesteś w stanie poskromić swojego umysłu od uciekania w nadmierną kreatywność - znajdź osobę do Twojego zespołu bądź po prostu bliską osobę, która będzie wykazywała się sceptycznym myśleniem oraz podejściem nastawionym na działanie. Następnie dziel się z nią swoimi pomysłami. W ten sposób unikniesz klapy.

 

W moim przypadku taką osobą jest moja dziewczyna. Często wpadam na 2 do 3 pomysłów dziennie i z początku jestem zaaferowany tym, jak ekscytująca byłaby ich realizacja. Podczas rozmowy okazuje się, że moja wizja zdecydowanie mija się z dostępnymi środkami czasu i energii. Dzięki tym rozmowom uniknąłem mnóstwa sytuacji, kiedy niepotrzebnie angażowałbym się w nowe projekty.

 

3. Unikaj ucieczki przed monotonią
Przeskakuję do nowych projektów, ponieważ nie jestem systematyczny i nie radzę sobie z realizowaniem starych. Tak kusząca realizacja nowych projektów w rzeczywistości okazuje się najzwyczajniejszą w świecie prokrastynacją. Scott Belsky w swojej książce „Realizacja genialnych pomysłów" nazywa to „depresją projektu”.

depresja

Nieważne, jak dobry jest Twój pomysł - ważne, jak pokonasz monotonię w jego realizacji.

 

4. Nie zmieniaj celu, zmieniaj metody.
Zmiana celu jest najwygodniejszym wyjściem - łatwiej jest zarobić 2000 zł niż 5000 zł, pojechać w Bieszczady niż do Azji lub pójść do knajpy niż samemu ugotować obiad. Rezygnuję z mojego początkowego celu, ponieważ nie poddaję weryfikacji metod, jakich używam podczas jego osiągania. Jeżeli nie mam odpowiedniego sprzętu i nie znam przepisów, zapewne nie będzie mi się chciało gotować obiadu.

 

Wielu ludzi nadmiernie przywiązuje się do swoich metod, nawet jeżeli okazują się nieefektywne. Wiele biznesów, które jeszcze 10 lat temu miały swoje lata świetności, dzisiaj upada. Dlatego staram się dobierać metody według ich efektywności, a niekoniecznie według własnego sentymentu, który może okazać się nieadekwatny do celu.

 

5. Po prostu działaj
Nie musisz być najlepszy - wystarczy, abyś był pierwszy. Dlatego przede wszystkim działaj!
Często boję się działać od razu ze strachu przed przeciętnością - towarzyszy mi przeświadczenie, że mój projekt musi być dopracowany i ambitny. To przeszkadza mi po prostu zacząć. Tymczasem im szybciej zaczniemy, tym szybciej możemy uczyć się poprzez doświadczenie i na bieżąco dopracowywać nasz pomysł. Działanie połączone z ciągłym zmienianiem nieefektywnych metod jest według mnie najlepszą metodą ulepszania pomysłów i osiąganie celów.

 

A jak Ty realizujesz swoje pomysły? Daj znać w komentarzu 🙂

 

Dobrego dnia,
Jędrzej Rayski