Na początku chcę się Wam przyznać, że nie znam żadnych tricków networkingowych (czyli służących budowaniu sieci kontaktów biznesowych). Nie czytałem wcześnie zbyt wielu książek czy artykułów o tym i dzisiaj nie będę Wam sprzedawał złotych rad. Chciałbym się z Wami podzielić tylko tym, czego nauczyło mnie własne doświadczenie.

1. Pozbądź się kompleksów.

Grałem ostatnio ze znajomymi na wrocławskim Rynku na bębnach. Zatrzymał się obok nas człowiek z czarną walizką z napisem Ferrari. Zaczął się przysłuchiwać i wystukiwać nogą rytm. Najwidoczniej spodobały mu się nasze afrykańskie rytmy. Po chwili stanął obok nas, zaczął otwierać walizkę i coś z niej wyciągać.

Żyjemy w niespokojnych czasach. Gdy nieznajomy facet otwiera obok Ciebie podejrzaną, czarną walizkę to coś musi być na rzeczy. Okazało się, że były to… dudy. Tak, najprawdziwsze szkockie dudy. Po chwili dołączył się do naszego bitu z niesamowitym, folkowym brzmieniem i zaczęliśmy wspólne jam session.

Po wspólnym graniu zaczęliśmy rozmawiać. Człowiek nazywał się Łukasz. Rozmawialiśmy o jego działalności i zespole dudziarskim. W pewnej chwili napomknąłem, że jeżeli potrzebowałby jakiejś pomocy w projektowaniu, to jestem projektantem graficznym. Łukasz stwierdził, że właśnie będzie potrzebował zaprojektowania logo dla swojego zespołu dudziarskiego. Przy okazji z nieukrywaną dumą wspomniał, że będzie ono wyszywane na dudach przez człowieka, który wyszywa herby na mundurach dla Królowej Brytyjskiej („więc wiesz, nie będzie to jakiś marny sitodruk”). Przytaknąłem z uśmiechem. Po chwili okazało się, że potrzebuje również strony internetowej. Wymieniliśmy się kontaktami i umówiliśmy wstępne terminy.

Inna sytuacja - kilka dni temu siedziałem w Bema Cafe. Często siadam przy stole z dużą ilością miejsc, żeby zawsze obok mnie ktoś mógł się dosiąść. W pewnym momencie usłyszałem więc znajome „można tutaj?”. Pytał człowiek w bardzo oryginalnych okularami. Przytaknąłem, więc rozłożył się obok ze swoim MacBookiem i zaczął coś w nim robić.

„Z pewnością freelancer” - pomyślałem sobie. Zagadałem i okazało się, że człowiek ten jest architektem. Robił właśnie prezentację i szukał odpowiedniego fontu. Pokazał mi stronę www i wskazując na dany font spytał mnie, czy wiem jak się ten font nazywa lub czy znam jakiś zamienny. Nie namyślałem się długo.

- Avenir Next - odparłem. Architekt szybko sprawdził.

- O, rzeczywiście - Avenir Next! Dzięki wielkie.  

Spytał, czy mam jakieś portfolio w internecie. Odparłem, że tak, ale że nie jestem jeszcze w pełni dumny z prac, które tam są. Zaproponowałem, że mogę mu pokazać nad czym teraz pracuję. Pokazałem. Spodobało mu się.

Okazało się, że zakłada startup z branży architektonicznej. Wymieniliśmy się kontaktami. Następnego dnia dostałem telefon.

- Czy nie chciałbyś pomóc nam przy zaprojektowaniu prezentacji? Chcemy, aby była dopracowana, a sami nie jesteśmy grafikami i nie mamy na to czasu. Potem możemy razem zrobić coś więcej. To co wczoraj mi pokazałeś podobało mi się. Ładne rzeczy robisz. 

Uśmiechnąłem się w duchu i zgodziłem się na współpracę.

Jeśli chcesz nawiązywać kontakty biznesowe, musisz pozbyć się kompleksów. Mimo tego, że prace w moim portfolio nie odzwierciedlają w pełni moich umiejętności (co mam nadzieję niedługo zmienić) to w rozmowie face-to-face udało mi się z tego wybrnąć i pokazałem to, nad czym właśnie pracowałem (akurat w tym projekcie nie byłem chroniony klauzulą poufności - normalnie nie pokazuję projektów przed ich zatwierdzeniem przez klienta i oficjalnym wdrożeniem). Jednak gdyby kompleksy wzięły górę, nie zrobiłbym tego.

Pamiętaj, że ludzie najpierw zapamiętają pierwsze wrażenie z rozmowy z Tobą i czasem nawet tylko ono decyduje o tym, czy zechcą Cię zatrudnić. Znam przypadki (i mi samemu też się takie zdarzają), gdzie klienci nie patrzą nawet na portfolio, tylko ufają Ci co do umiejętności, a decydują się Ciebie tylko i wyłącznie po rozmowie. Oceniają Twoje umiejętności na podstawie sposobu w jaki się wyrażasz o swojej pracy.

Dlatego zwracaj uwagę na to, jak się wyrażasz o sobie i nie bój się POLECAĆ SWOICH USŁUG (jeżeli oczywiście jesteś pewien ich wartości). Szczególnie ważne jest to wówczas, kiedy jesteś Polakiem i Twoim dziedzictwem narodowym jest m.in. tłamszenie wartości Twojej i Twojego państwa przez komunizm. My, jako Polacy często nie doceniamy swojej wartości. Czas to zmienić!

2. Bądź miły. 

W teorii to dosyć proste - jeżeli jesteś miły dla innych, niezależnie od tego jaki masz humor danego dnia czy którą nogą wstałeś, to łatwiej będzie Ci nawiązywać kontakty biznesowe (oczywiście jeżeli oprócz tego robisz dobrą robotę). Ludzie lubią, jak ktoś z kim współpracują jest miły.

Nie wiem, czy chodzicie czasem do sklepów mięsnych. Niedaleko mnie mam jeden taki rodem z PRL-u. Sprzedawczyni jest dokładnie odwrotnością dobrego sprzedawcy. W zależności od dnia jest albo bardzo szczęśliwa i rozmawia z każdym klientem po 3 minuty przy kasie, albo wręcz jest oburzona, gdy się rozmyślisz i stwierdzisz, że bierzesz 300 gramów kurczaka zamiast pół kilo. W obu sytuacjach czujesz, że nie powinno Cię być w tym sklepie.

Moja rada jest prosta - nie bądź jak pani z mięsnego. Ludzie nie powinni czuć, że decyzja współpracy z Tobą była złą decyzją.

3. Naucz się słuchać

Wyobraź sobie taką sytuację - jesteś projektantem stron www i jesz kolację z ludźmi, których poznałeś na konferencji startupowej. CEO startupu z branży dietetycznej mówi, że coraz mniej osób korzysta z ich aplikacji i zaczyna pytać innych uczestników kolacji o potencjalne wady aplikacji. Pokazuje aplikację osobom siedzącym obok, ale Ty zbytnio nie zwracasz na to uwagi. Wracasz z kumplem siedzącym obok do omawiania zalet jego najnowszego samochodu. Wkrótce wychodzicie z kolacji i zapominasz o tej sytuacji.

Spotykasz się z CEO tej firmy po roku na tej samej konferencji. Teraz jego aplikacja została pobrana ponad milion razy i ta liczba ciągle rośnie. Pytasz o szczegóły sukcesu.

- Okazało się, że nasza strona zbytnio nie zachęcała do pobierania aplikacji, a ona sama w sobie nie była również dopracowana pod względem graficznym. Zaczęliśmy więc szukać grafika i ponad 3 miesiące temu znalezliśmy. Rafał X - pewnie znasz. Przygotował nowy projekt graficzny i wtedy zaczęliśmy powoli wychodzić na prostą. 

Dlaczego przytaczam tą historię? Bo pokazuje ona, że bardzo łatwo możesz przeoczyć okazję. Gdybyś podszedł do tego CEO po tamtej kolacji i zaproponował, że możesz mu pomóc, może Ty byłbyś przyczynkiem do sukcesu tej firmy?

Pamiętaj, im bardziej słuchasz potrzeb ludzi dookoła, tym bardziej będziesz szanowany. Nikt nie lubi ludzi, którzy w rozmowie tylko czekają na to, żeby wtrącić coś od siebie i zacząć opowiadać o sobie. Zresztą, przy wykonywaniu zleceń jest to równie ważne - nie będziesz wiedział co zrobić z danym zleceniem wtedy, gdy nie wysłuchasz zamysłu i potrzeb klienta.

A Ty? Czego nauczyłeś się, nawiązując kontakty biznesowe? Chętnie przeczytam Twoje doświadczenia w komentarzach. 

---

Jeżeli ten wpis był dla Ciebie wartościowy, koniecznie udostępnij go dalej. Napisanie każdego wpisu to kilka godzin, które mógłbym poświęcić na coś innego (np. pracę nad projektami dla klientów lub czas z najbliższymi), ale poświęcam je dzieleniu się swoimi doświadczeniami. Jeżeli więc udostępnisz, będę czuł się doceniony 😃